środa, 27 lutego 2013

Winter Mariner

Velkommen!

Zastanawiałem się jaki temat dziś poruszyć w części pomijanej przez większość "wzrokowców koncentrujących się na kolorowych obrazkach" i przyznam szczerze, że aż do tego momentu nie podjąłem ostatecznej decyzji...

Ok, nie będę dziś marudził, więc padło na obiecaną historię ze złamanym kluczem w roli głównej, za którą to rolę otrzymał złotą malinę oraz wyrok śmierci, ale po kolei:

W ubiegły poniedziałek moją misją było odwiedzenie 3 sklepów, w Łodzi, Kielcach oraz Częstochowie, odebranie gablot, bezpieczne zapakowanie tychże do powieżonego mi w tym celu dostawczego samochodu oraz nie mniej bezpieczny powrót do bazy. Nic wielkiego, standardowe zniszczenie Gwiazdy Śmierci. Okazało się jednak, że nie do końca praktyka poszła w parze z teorią...


piątek, 15 lutego 2013

Mustard Man


Hej!

Właśnie wróciłem z małego, wieczornego biegania (zainspirowany filmem "Poradnik pozytywnego myślenia" - przyjemnie się ten obraz ogląda, polecam;)). 
Lubię ten moment kiedy moja pamięć operacyjna zajęta jest tylko zadaniami typu "lewa, prawa" czy "wdech, wydech". Mam wtedy trochę czasu na przemyślenie i poukładanie w głowie innych tematów, które normalnie, w ciągu dnia, spychane są na boczne tory.
I tak, rozmyślałem sobie między innymi o stronie merytoryczno-technicznej mojego bloga. Stronę wizualną podciągnąłem na mniej żenujący poziom ostatnimi czasy (dzięki za wskazówki, Pati;)). 
Jeśli komuś chciało się zagłebić w okolice początków mojego pismaczenia (zamierzchłe czasy listopada 2012 roku), bądź też przeczytać mój "manifest"(rubryka "o mnie"), mógł zauważyć że pisałem wtedy o kreowaniu własnego stylu i o tym, że nie musi być to proces kosztowny. 
Otóż, podtrzymuję to zdanie, a co więcej, od teraz będę informował co, gdzie i za ile kupiłem (może komuś ta wiedza się przyda, tak czy siak informacja/wiedza lubi być wolna, nie będę jej więc zatrzymywał tylko dla siebie). Jeśli będą to rzeczy warte dokładniejszego opisania ( na przykład ze względu na ciekwą historię lub wyjątkowo atrakcyjny stosunek jakości do ceny, jak chociażby w przypadku mojego nowego, wełnianego garnituru wartego ponad 800 zł, a zakupionego za całe&okrągłe 105 zł ;) ) postaram się te tematy rozwijać.
Podsumowując powyższe:

"Cześć, jestem Outdersen i jestem szafiarką (szafiarzem?!)"

niedziela, 3 lutego 2013

And the Winter is...


W sumie nie taka znów winter, bardziej wczesno późno średnia jesień. Tak czy siak, przyjemna pogoda, na jakiś autdorowy fotoszuting. Tym razem zapuściłem się w "teren" pozostawiając bezpieczne uliczki wokół mojego mieszkania na rzecz nieprzemierzonych połaci miejskiego parku. Nic, tylko brać Nova Scotia Duck Tolling Retriever'a i urządzić polowanie na kaczki.
Tak, wiem, pikowana kurtka "jeździecka" to absolutnie oklepany element garderoby w chwili obecnej, ale nie mogłem się powstrzymać przed nabyciem takowej. Na swoje usprawiedliwiene dodam tylko, że kupiłem wersję oliwkową, rzadziej spotykaną na ulicach, za to jedyną napotkaną na wyprzedażowych wieszakach "zary" ...Na szczęscie dla mnie ;)

Outdersen - Męska moda i styl. All rights reserved. © .