środa, 5 sierpnia 2015

"Wszystko czego Ci trzeba, to sztangi z betonu"








Kiedy półtora roku temu, po dwóch miesiącach przerwy, ponownie stanąłem na wagę, a moim oczom ukazał się wynik o 10 kg wyższy od poprzedniego (wcześniej ważyłem 69 kg przy 177 cm wzrostu) doznałem "małego" szoku. Nie miałem pojęcia jak i kiedy przybrałem tyle na wadze. Pewne natomiast były dwie rzeczy: 1. nie mieszczę się w większość elementów swojej garderoby, 2. moja kondycja drastycznie spadła ciągnąc za sobą samopoczucie. Nie wnikając tym razem zbytnio w szczegóły, postanowiłem coś z tym nadbagażem zrobić. Zabrałem się więc za to w sposób typowy dla siebie, czyli nie bez ociągania i dość chaotycznie. Finalnie jestem lżejszy o 7 kg i nie będę ukrywał, że większość z nich straciłem w ciągu ostatnich 2 - 3 miesięcy. Postanowiłem więc zaoszczędzić Wam moich wpadek w tym zakresie i rozpocząć cykl odnośnie zdrowszego i aktywniejszego trybu życia. Mam nadzieję, że to początek dłuższej przygody. W końcu w zdrowym ciele zdrowy duch, a i garnitury lepiej leżą ; ) 

Na początek jednak przedstawię Wam człowieka, który będzie mnie w tym projekcie wspierał. Zapraszam zatem na 10 najbardziej podstawowych pytań odnośnie poprawy kondycji fizycznej do trenera osobistego, Kamila Bernady.



OD CZEGO ZACZĄĆ I DLACZEGO OD NASTAWIENIA ?

KAMIL BERNADY: Pozytywne nastawienie to podstawa, przecież m.in. dlatego ćwiczymy żeby poprawić sobie humor, przeciwdziałać stresowi. Naszą przygodę powinniśmy zacząć od wybrania tego co sprawia nam największą przyjemność – mam tutaj na myśli rodzaj aktywności ruchowej którą polubimy i będzie nam dawała satysfakcję. Nie każdy musi „pakować” na siłowni, możemy biegać, pływać, chodzić na zajęcia typu fitness. Kluby prześcigają się w ofertach więc każdy znajdzie coś dla siebie. Kiedy już wybierzemy to co nam odpowiada, staje się ona naszą cotygodniową rutyną. Na początek raz w tygodniu, a z czasem zapewne coraz częściej. Trzeba pamiętać aby swoje pierwsze kroki, jeśli to tylko możliwe, stawiać pod okiem fachowca, który wypyta o przebyte choroby, weźmie pod uwagę nasze ograniczenia ruchowe oraz możliwości, tak abyśmy mogli wykonywać ćwiczenia z pełną sprawnością i przyjemnością.


MASZ JAKIEŚ SPRAWDZONE SPOSOBY NA MOTYWACJĘ I PRZECIWDZIAŁANIE SABOTAŻOM?

K. B. Wszystko tkwi w głowie. Jeżeli uśmiadomimy sobie naszą motywację, to będzie nam łatwiej. Każdego motywuje coś innego i ważne żeby podejść do tematu z dystansem. Nie poddawać się pierwszymi niepowodzeniami, tym że jest trudno itp. Po pewnym czasie zobaczycie, że satysfakcja jest gwarantowana – robicie postępy, wchodzicie na wyższy stopień sprawności, techniki itp. 


NO DOBRZE, NASTAWIENIE MAMY, CO DALEJ ?

K. B. Ustanowienie sobie celu do którego zmierzamy ułatwi naszą podróż do lepszej sylwetki. Na podstawie pracy ze swoimi klientami obserwuję, że najczęstszymi motywatorami są:
-dbanie o zdrowie (nadwaga, choroby, utrudnienia w poruszaniu się)
-lepszy wygląd
-chęć wyglądania jak swój idol – sportowiec, celebryta itp
-zmiana stylu życia
-chęć przełamania swoich słabości i pokazanie otoczeniu, że potrafię to zrobić
-motywująca odzież treningowa w neonowych kolorach która pozwoli nam się poczuć modnie


OD POCZĄTKU WYMAGAĆ OD SIEBIE DUŻO CZY RACZEJ USTALAĆ CELE STOPNIOWO?

K. B. Oczywiście ze stopniowo! Cegiełka po cegiełce tak żeby się nie zrazić. Cel mamy ustalony i skrupulatnie do niego dążymy, organizm się adaptuje i potrafi sprostać coraz większym wyzwaniom. Śledzimy swoje postępy, notujemy poszczególne kroki na przód i w ten sposób stajemy się jeszcze bardziej zmotywowani i głodni kolejnych sukcesów!


TRENING W DOMU CZY NA SIŁOWNI?

K. B. Każdy z nich będzie miał swoje wady i zalety. ZALETAMI treningu w domu będą: ćwiczenie kiedy mamy taką możliwość czyli dopasowanie do codziennej rutyny dnia, oszczędność czasu i pieniędzy – nie płacimy za członkostwo w klubie, dojazd itp. WADAMI natomiast będą: ograniczone możliwości treningowe – brak sprzętu, złe wykonywanie ćwiczeń, brak mentora który wytknie błędy, poprawi jak również zmotywuje do treningu oraz wykluczy ćwiczenia, które nie są przeznaczone dla nas. Siłownia czy klub fitness zmotywuje nas przez prowadzącego oraz osoby ćwiczące – jeżeli mówimy oczywiście o treningu grupowym.


A CO JEŚLI NIE MAMY CZASU, MOŻLIWOŚCI NA REGULARNE ĆWICZENIA ? JEST DLA NAS RATUNEK?

K. B. Uważam że osoba zorganizowana zawsze wysupła choćby pół godziny na trening. Oczywiście alternatywą będzie, jak już wspominałem, trening w domu z wykorzystaniem jego infrastruktury oraz drobnych przyrządów.




TWÓJ ZESTAW NA SZYBKIE ĆWICZENIA W PRZERWIE W PRACY ?

K. B. Wszystko zależy od tego jak dużo mamy czasu. Mogłoby to wyglądać np. tak: 10 przysiadów na całych stopach, 10 skrętów tułowia, 10 wyciskanie rąk do góry, 10 skłonów bocznych. Wykonujemy tyle rund na ile nam czas przerwy pozwala. Zawsze to będzie miły "fit przerywnik" od monotonnej pracy, dotlenienie organizmu, co przełoży na lepsze wyniki w pracy właśnie. Nowoczesne korporacje jak np. koncern GOOGLE posiadają w swoich biurowcach tzw strefy relaksu oraz siłownie. Wiedzą bowiem, że pracownik o dobrym samopoczuciu wykona lepiej swoją pracę oraz będzie bardziej kreatywny!


"NAJPIERW MASA, POTEM RZEŹBA" ?

K. B. Wytłumaczmy może najpierw znaczenie tych dwóch słów. Masa to najprościej mówiąc,  zwiększenie procentu zarówno tkanki tłuszczowej jak i mięśniowej w naszym ciele. Rzeźba to niejako jej odwrotność czyli usunięcie nadmiaru tkanki tłuszczowej, a tym samym odsłonięcie spod jej warstwy mięśni, np. słynnej „kostki” na brzuchu. Profesjonalni kulturyści stosują takie właśnie okresy czyli – masy która oznacza nadwyżkę kaloryczną przy której stwarzają środowisko do rozrostu mięsni. Natomiast przed zawodami i sesjami do magazynów rzeźbią się czyli tną kalorie zmniejszając ilość węglowodanów w pożywieniu. Osoby trenujące amatorsko stosują jeszcze inną metodę – przez cały rok starają się trzymać średnią pomiędzy masą – a – rzeźbą. Wybór należy do Was.




DIETA, CZY OD POCZĄTKU MA ZNACZENIE ?

K. B. Dieta ma ogromne znaczenie! "Jesteś tym co jesz" jest jak najbardziej trafnym określeniem. Na 100% sukcesu, 60% stanowi dobre odżywianie, a tylko i aż 30% przypada na trening. Pozostałe 10% to wypoczynek i odnowa. Nie traktujmy zdrowego odżywiania jako chwilowej zmiany w swoim stylu życia. Niech to będzie zbilansowane, zdrowe odżywianie, które wejdzie nam w nawyk. Najgorszym wyborem będzie dieta eliminacyjna, która da szybki, ale krótkotrwały efekt. Zmiany, tak jak obciążenia treningowe, wprowadzamy stopniowo.


CO POWIEDZIAŁBYŚ OSOBOM ROZPOCZYNAJĄCYM PRZYGODĘ ZE ZDROWYM STYLEM ŻYCIA ?

K. B. Chciałbym im życzyć aby znaleźli swoją ulubioną aktywnośc ruchową, która będzie im dawała przyjemność i satysfakcję oraz żeby byli cierpliwi i wytrwali w dążeniu do określonych celów!


Po dłuższym zastanowieniu Kamil opowiedział mi jeszcze taką historię:
Przypomniała mi się ciekawa anegdota z czasów gdy byłem dużo młodszy i wraz z kolegami chciałem zacząć ćwiczyć siłowo. Fundusze niestety nie pozwalały nam na zbudowanie przydomowej profesjonalnej siłowni, ale dla chcącego nic trudnego! Na pierwszy ogień poszedł drążek rozporowy w drzwiach - od tej pory domownicy musieli nieco się zgarbić za każdym razem gdy wchodzili do mojego pokoju. Nadal brakowało nam jednak sztang, hantli oraz obciążenia. Nic prostszego, stalowe pręty oraz skręcane na gwint, toczone hantle załatwiły sprawę. Jednak naszym największym sukcesem okazały się samodzielnie odlane z betonu obciążenia do sztangi! Waga to waga, a ona się w nich zgadzała. Do czego zmierzam? Otóż uważam, że tak naprawdę możemy ćwiczyć w domu i mieć do dyspozycji bardzo ograniczone zasoby lub z drugiej strony, dostęp do najnowocześniejszego sprzętu i technologii, ale finalnie i tak wszystko zależy od naszych chęci, motywacji oraz przede wszystkim, systematyczności.


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Outdersen - Męska moda i styl. All rights reserved. © .