Obsługiwane przez usługę Blogger.

Zamszowa kurtka


Kiedy w połowie lutego publikowałem tutaj ostatni post nie sądziłem, że z kolejnym przyjdzie mi czekać ponad miesiąc. Jednak trzy tygodnie w podróży, tydzień na ogarnięcie przed i po, a na deser grypa, która ciągnie się do dzisiaj, a także kilka innych okoliczności, skutecznie zadbało o to aby określenie "niedzielny bloger" w konfrontacji ze mną wskazywało na jakąś nad wyraz wzmożoną aktywność. Ot kolejny argument potwierdzający prawdziwość praw Murphy'ego.