Obsługiwane przez usługę Blogger.

Moje letnie zestawy cz. 2



Tam gdzie pojawia się "część pierwsza" wypadałoby aby pojawiła się i kontynuacja, nawet jeśli idzie o rzeczy tak błahe jak szmatki, albo będąc bardziej precyzyjnym, "to co miałem na sobie wtedy a wtedy". Oczywiście mógłbym napisać bez zbędnych ceregieli, że dziś swoją premierę będzie mieć "część druga moich letnich zestawów", ale jak już wspominałem ostatnio, stęskniłem się za tą szmatkową pisaniną. W związku z tym, nieco będę sobie w tej materii folgował i pisał o pewnych prostych zjawiskach w z lekka zagmatwany sposób, tam gdzie akurat uznam to za stosowne. Kto wie, może w przypływie tego szaleństwa wyprodukuję też pewne ilości przydatnych szerszemu gronu treści.

Moje letnie zestawy cz. 1


Co prawda wydawać by się mogło, że prawie dwa miesiące blogowej ciszy, to szmat czasu, ale mi minęły one nadspodziewanie szybko. Mam nadzieję, że Wam również. Z drugiej strony jednak liczę na to, że choć trochę tęskniliście. Tak czy inaczej, wróciłem. Znów.

Pakowanie w dobrym stylu

 

"Nieważne dokąd zmierzasz, ważne w jakim stylu to robisz". Muszę przyznać, że bardzo polubiłem się z polskojęzyczną odsłoną hasła promującego najnowszą kolekcję marki LANCERTO. Zresztą samo motto marki "Życie jest podróżą, więc podróżuj w dobrym stylu / Life is a travel, so travel in style" także do mnie przemawia. Ok, nie jest może najbardziej odkrywcze, ale nikt chyba nie zamierzał zrobić z niego prawdy objawionej i co najważniejsze, doskonale wpisuje się w moje podejście zarówno do samych podróży jak i przygotowywania się do nich. I to właśnie to motto zainspirowało mnie do stworzenia tego wpisu.

Żar Tropików w środku miasta


Kwieciste koszule z kubańskimi kołnierzykami coraz śmielej poczynają sobie w świecie klasycznej męskiej elegancji. Oczywiście możecie pozostać ślepi i głusi na ich wdzięki, ja jednak postanowiłem spróbować swoich sił i złapać taką koszulę za rogi. I wiecie co? Polubiłem się z nią.