Obsługiwane przez usługę Blogger.

Dżins z historią


Niedzielne popołudnie to idealny czas na spacer, np. po aktualnie nieczynnym targu miejskim. 

No i znów polubiłem zieleń


Tak, stało się, po latach walki i nieumiejętnego zestawiania tego koloru z resztą garderoby chyba powoli wychodzę na prostą. A nawet jeśli tak nie jest, topór wojenny na jakiś czas zakopałem.

Polo, denim i len



Kolejny zestaw i kolejny raz bez zaskoczenia. Rzecz jasna o ile nie liczymy potencjalnie kontrowersyjnego sposobu ekspozycji kołnierzyka koszulki polo oraz denimowych spodni noszonych bez paska. No ale to w końcu mój blog, a nie jakiś poradnik życia od linijki z monopolem na prawdę.

W odcieniach szarości


Szarą marynarkę wykonaną z mieszanki lnu z jedwabiem mieliście już okazję oglądać dwukrotnie na blogu Szymona, dziś przyszła pora na mój zestaw z jej udziałem. Co zapewne nie dziwi, jest więc nieznacznie bardziej sportowo i minimalistycznie, bez krawata, z popoverem zamiast regularnej koszuli, ale podobieństw również nie brakuje. Główną inspiracją dla tej sesji jest zaś to zdjęcie z Jackie O. i Giannim Agnelli w roli głównej.