Obsługiwane przez usługę Blogger.

Nic nowego, wciąż granat, szarość i beż


Pierwotnie, bardzo zbliżony do tego zestaw, zaplanowałem na trzeci dzień Pitti Uomo. Jednak obficie padający deszcz skutecznie przekreślił ten plan, w konsekwencji czego zdecydowałem się na użycie prochowca, który zresztą pojawi się w kolejnym poście traktującym o moim radosnym szafiarstwie.
Wracając jednak do tego, co prezentuję dziś, po raz kolejny widać, że moje zamiłowanie do prostych form oraz stonowanych kompozycji postępuje i raczej nie szybko zmienię ten kierunek.

Szary garnitur z SuitSupply (Zestaw z PU89)


Do niedawna marka Suitsupply pojawiała się na polskich blogach modowych, jeśli nie jako obiekt westchnień i wyznacznik standardów dla męskiej marki modowej skierowanej do masowego odbiorcy, to bez wątpienia jako kopalnia interesujących trendów i zestawień. Oczywiście, z czasem kolejni blogerzy zaczęli weryfikować wyobrażenia na ten temat z rzeczywistością, prezentując swoje sylwetki przyodziane w produkty tej holenderskiej marki. Dziś nadeszła pora również i na mnie.

Każdy ma takie Pitti jakie sobie sfotografuje - (Pitti Uomo 89 fotorelacja dzień II i III)



Opinie, na temat targów mody męskiej Pitti Uomo, na które można natrafić w internecie, są tak skrajnie różne, że gdyby nie fakt mojej tam obecności, kompletnie nie wiedziałbym co o tym wszystkim myśleć. Z jednej strony relacje pełne kolorowych ptaków, odzieżowe wyścigi zbrojeń i zestawy, które więcej wspólnego mają z pracownią szalonego naukowca niż dobrym krawiectwem, czy też wyczuciem i dobrym smakiem w ogóle, z drugiej informacje o całej masie nudno lub też źle ubranych ludzi. No dobrze, a gdzie w tym wszystkim jest prawda? Jak zwykle, po środku. 

Pitti Uomo 89 - dzień I - Fotorelacja


Co prawda, zagubiony portfel wraz z dokumentami, dość istotnie wpłynął na moje uczestnictwo w pierwszym dniu targów, ale zanim miało to miejsce, udało mi się uchwycić kilka ciekawych sylwetek i scen. Zapraszam zatem do oglądania.

Ramoneska czy pilotka?


Gdybym miał odpowiedzieć na powyższe pytanie w odniesieniu do prezentowanej dziś kurtki, miałbym z tym niemały problem. Z jednej strony zapięcie i rozmieszczenie kieszeni wskazuje na popularną ramoneskę, z drugiej jednak, futrzany kołnierz oraz kolor przemawiają na korzyść flight jacket. Na szczęście jednak, nie nazwa jest tu najważniejsza, a fakt, że jest bardzo wygodna i niezwykle użyteczna, zwłaszcza w sytuacjach codziennych, gdy płaszcz nie jest moim wyborem numer jeden. Jak chociażby w tym zestawieniu.