Obsługiwane przez usługę Blogger.

Wiatr w żagle

Cześć i czołem!

Ostatni post poświęcony był finałowemu zadaniu w konkursie Trzymaj Fashion. Koniec końców, moja stylizacja spodobała się jurorom do tego stopnia, że to mnie wybrali na zwycięzcę. Dziękuję im za to bardzo!

Wielkie dzięki także dla Was, za wsparcie i zainteresowanie oraz dla Wszystkich uczestników, za chęć rywalizacji i odwagę wyjścia przed szereg; )

Nagrodą w konkursie były między innymi warsztaty, na które wstać muszę za niecałe 6 godzin, co w moim przypadku oznacza jedną wielką niewiadomą i dużo słów na "k" rano... jeśli w ogóle "poranka" doświadczę ; ) Jeśli tak się stanie, możecie liczyć na relację ...a przynajmniej ja na to liczę)


W związku z powyższym nie będę przynudzał i przejdę do sedna dzisiejszego tematu.

Trzymaj Fashion - u wybrzeża

Ahoj! To już ostatni konkursowy post z cyklu Trzymaj Fashion. W ty miejscu, jeszcze raz dziękuję Wam za wsparcie i miłe słowa, Wasze zainteresowanie, to dla mnie najlepsza motywacja!


Tym razem zadanie polegało na przygotowaniu stylizacji z użyciem linek żeglarskich. W duchu przeczuwałem, że finałowe zadanie nie mogłoby być tak łatwe i że kryje się tam jakieś "haczykowe ale". Allegro.pl nie zawodzi w takich chwilach. "Ale" było ; ) Kolory linek iście festynowe aczkolwiek z pomarańczowym (kolorem tego sezonu na marginesie) motywem przewodnim.
Tego postanowiłem się trzymać i połączyć w jedną logiczną całość wszystkie dotychczasowe działania w ramach konkursu, tj. kontrast, wiosenne podejście d otematu z DIY oraz niesztampowymi rozwiązaniami. 

Brooklondon'roll

Cześć!

Na wstępie dziękuję Wam za wszystkie oddane na mnie głosy, zarówno w konkursie Modne Kreacje, jak i w Trzymaj Fashion. Kilka miesięcy temu, kiedy zaczynałem swoją przygodę z blogowaniem, nie zakładałem nawet, że to wszystko rozwinie się w tak dynamiczny i sprawiający mi tyle radości sposób. W dużej mierze ma to miejsce dzięki Wam, rzecz jasna ; )

Żeby było zabawniej, w ubiegły wtorek znalazłem się w "Pytaniu na Śniadanie" i miałem przyjemność, wraz z Vanitasem i Seconhand Dandym, powiedzieć kilka słów na temat blogowania, poszukiwania własnego stylu i męskiej blogosfery w ogóle. Nagranie możecie obejrzeć tutaj.

Dzisiaj chciałbym pokazać wam jak użyć atrybutów, tak zwanej, klasycznej męskiej elegnacji, tj. marynarki  oraz materiałowych spodni, w sposób, który z  męską elegancją nie ma zbyt wiele wspólnego. Zdjęcia zostały zrobione jakieś dwa tygodnie temu, w zamierzchłych czasach, gdy na swej głowie miałem jeszcze włosy (no cóż, może do mnie powrócą wraz z ciepłą morską bryzą...)