Obsługiwane przez usługę Blogger.

And the Winter is...


W sumie nie taka znów winter, bardziej wczesno późno średnia jesień. Tak czy siak, przyjemna pogoda, na jakiś autdorowy fotoszuting. Tym razem zapuściłem się w "teren" pozostawiając bezpieczne uliczki wokół mojego mieszkania na rzecz nieprzemierzonych połaci miejskiego parku. Nic, tylko brać Nova Scotia Duck Tolling Retriever'a i urządzić polowanie na kaczki.
Tak, wiem, pikowana kurtka "jeździecka" to absolutnie oklepany element garderoby w chwili obecnej, ale nie mogłem się powstrzymać przed nabyciem takowej. Na swoje usprawiedliwiene dodam tylko, że kupiłem wersję oliwkową, rzadziej spotykaną na ulicach, za to jedyną napotkaną na wyprzedażowych wieszakach "zary" ...Na szczęscie dla mnie ;)