Obsługiwane przez usługę Blogger.

FPFWP, część pierwsza

Cześć, czołem!

Kompletnie nie wychodzi mi ostatnio rozpisywanie się na jakikolwiek temat, a dokładniej wygospodarowywanie czasu na tę że czynność. Niestety i dzisiaj nie będzie inaczej.

Z racji faktu czterodniowego pobytu na Fashion Philosophy Fashion Week Poland miałem okazję pobawić się nieco odważniejszymi i bogatszymi formami, które z klasyczną męską elegancją mają tyle wspólnego, co ja z wiedzą na temat mody w ogóle. Dlatego też pozwolę sobie na milczenie zamiast podsumowania całej imprezy, tym bardziej, że z jedynego pokazu, na który udało mi się wybrać, najbardziej przypadła mi do gustu muzyka (Rebeka na żywo).



Dzień drugi FPFWP to zdecydowanie zabawa w Pitti Uomo, średnio udana (spodnie, która normalnie mają idealną długość, w zestawieniu z butami sportowymi, pomarsczyły nogawki, a gruba chusta pod marynarką, oprócz ciekawego efektu wykreowała "brzuch"), ale to tylko potwierdza, że nad stylem trzeba pracować całe życie ; )


Żeby nie było, że jestem aż tak samokrytyczny, uważam to zestawienie kolorystyczne za bardzo udane i zdecydowanie do powtórzenia.


Przepraszam za zblazowane miny, ale zrzucam to na karby zmęczenia i nie mam tu na myśli alkoholowego zmęczenia, żeby nie było (cały czas byłem w pracy).

marynarka - h&m - 60 zł
spodnie - h&m - 75 zł
koszula - biedronka - 20 zł
chusta - sh - 3 zł
poszetka - sh - 3 zł
case - ostfold