Obsługiwane przez usługę Blogger.

Kolde Drikke

Hej!
Właśnie wróciłem z Bread & Butter Berlin i przyznam szczerze, że tym razem nie doznałem iluminacji,  w prezentowanych kolekcjach powiało z lekka nudą , a (męskie) stylizacje zostały, w większości przypadków, "wyprodukowane" od jednego szablonu. Mimo to, w dalszym ciągu uważam, że jest to ten rodzaj imprezy, której, jeszcze przez długi czas, będzie brakować w naszym nadwiślańskim kraju. Profesjonalnie, konkretnie i na temat, bez zbędnego nadęcia, generałów i pawich piór (chociaż kolorowo było i to jak;)!).
Wkrótce postaram się sklecić obszerniejsze podsumowanie z obu B&B-owych wypadów, w którym będzie zdecydowanie mniej marudzenia (bo to naprawdę udana impreza), a tymczasem porcja zdjęć z ostatnie..., no właśnie, czego...? Bez względu na to, Endzoj:







...A także moje ulubione zdjęcie, niestety niezby ostre: