Obsługiwane przez usługę Blogger.

Różowe bermudy z zakładkami / Senigallia


Do kalendarzowego końca lata pozostał co prawda jeszcze miesiąc, ale ten pogodowy wydaje się być na ostatniej prostej. Zanim to się jednak stanie i zaczniemy coraz czulej myśleć o grubych okryciach wierzchnich, mam dla Was kilka letnich propozycji sfotografowanych w typowo wakacyjnej scenerii.

Na pierwszy ogień idzie zestaw udokumentowany podczas mojej lipcowej wizyty we włoskiej Senigalli. W roli głównej bawełniane bermudy w kolorze, który dandysi mogą określić mianem łososiowego, pąsowego lub "terra", cała reszta zaś nazwie go po prostu różowym. Rozprawiał o tym, czy prawdą jest, że "prawdziwy mężczyzna różu się nie boi" nie mam zamiaru, faktem jest jednak, że jako jeden z nielicznych artykułów wciąż są dostępne w wyprzedażowej ofercie Zary. Obecnie za niespełna 40 zł.



Tak czy inaczej, pomijając nawet aspekt koloru, bermudy w dalszym ciągu pozostają krótkimi spodniami, a te jak powszechnie wiadomo, w sztywnawym świecie wyznawców męskiej elegancji są na cenzurowanym. Co prawda zarówno ta sesja jak i kolejna, z bermudami w kolorze granatowym zostały zrealizowane w nadmorskich miejscowościach wypoczynkowych, co jest niejako "usprawiedliwieniem" noszenia tego nieprzyzwoitego elementu garderoby, ale i poza nimi stanowiły dla mnie komfortową i stylową alternatywę dla długich spodni podczas (nielicznych w tym roku w Polsce) upalnych dni. Tak, wystawiłem swoje łydki na (pogardliwe?) spojrzenia mieszkańców miast. I dobrze mi z tym, a i oni nie stracili raczej przez to wzroku.



Zestaw uzupełnia biała, lniana koszula z Mango, skórzany, pleciony pasek z SH, kapelusz oraz zamszowe tassel loafersy Yanko wprost z Patine.pl




foto. Patiness

Brak komentarzy