Obsługiwane przez usługę Blogger.

Znoszona bawełna


Lubię znoszoną bawełnę. W sumie, to lubię ogólnie rzeczy używane i lekko znoszone, wiecie takie, które mają na swoim koncie jakąś historię lub takie, które udało się już "złamać". Cały dzień w komfortowych, dopasowanych do mnie ciuchach cenię sobie wyżej niż pięć minut radości z obcowania z tymi nowymi, prosto z pudełka lub wieszaka.
Oczywiście te dwa stany wcale nie muszą się wykluczać, ale decydujące znaczenie ma dla mnie właśnie ten moment gdy czuję, że jakiś ciuch staje się mój nie z faktu samego posiadania, a raczej odpowiednio długiego użytkowania go.


Wszystkie rzeczy z tego zestawu mają zresztą ten wspólny mianownik, to jest są w mojej szafie nie od dziś. Wszystkie mogłyby zapewne też prezentować się lepiej, ale to właśnie odciśnięte w nich zęby czasu sprawiają, że tak je lubię i czuję się w nich swobodnie.

W porządku, nie wszystkie, okulary to nowość w mojej garderobie. Ale one wciąż czekają na ostateczny werdykt.


marynarka - sOliver  // koszula - Miler Menswear // dżinsy - Valentino (Renevue) // poszetka - Poszetka.com // pasek - Zara // okulary - TBDeyewear // tassel loafersy - Bexley.com

Wszystkie zdjęcia zostały wykonane przez Patiness
Aparat: Sony Alfa 7 II + Sony 35mm f/1.4