Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szerokie nogawki i militarne akcenty


Kolory ziemi, militarne inspiracje i zapożyczenia, luźniejsze kroje, obniżona formalność, spodnie z szerokimi nogawkami, koszule z kubańskimi kołnierzykami, torby typu "tote bags", a wszystko to podane w klimacie szeroko pojętej estetyki vintage, to elementy których widzialność w modzie męskiej przybiera na sile już od kilku sezonów. Wszystko wskazuje też na to, że trendy te nie stracą w najbliższym czasie na swojej intensywności.

Wygląda na to, że po kilku dobrych latach dynamicznego rozwoju męskiej klasyki i odkrywania na nowo, czym ta klasyka właściwie jest, przyszła pora już nawet nie na lekkie poluzowanie krawata i odpięcie guzika marynarki, a na dość dynamiczny zwrot zainteresowania w kierunku wszystkiego tego co nosiło się w chwilach wolnych od garniturowych uniformów lub o zgrozo tego, co stało w opozycji do nich. Nic w tym dziwnego, potrzeba zmiany to potężna siła. Szmatki nie były zaś nigdy na tę siłę jakoś wybitnie oporne. Rzecz jasna nie oznacza to, że od teraz garnitury i sportowe marynarki będą palone na stosach, a raczej, że nawet męska klasyka nie jest w stanie oprzeć się dłużej wirowi eklektyzmu. O ile w ogóle kiedykolwiek była.

Oczywiście każdy ma swój rozum i jakieś wyrobione lub też wyrabiane właśnie poczucie estetyki, ja zaś nikogo nie będę do żadnego z tych elementów specjalnie przekonywał. Zamiast tego, podrzucam Wam w tym miejscu zestaw, który jest nimi inspirowany, w którym czuję się wyjątkowo komfortowo i który, mam nadzieję, w nie najgorszy sposób pokazuje co można z tym wszystkim zrobić.

koszula - Mango Man // spodnie - Camel Active (Renevue) // pasek i torba - bez metki (Renevue) // penny loafers - Bexley