Obsługiwane przez usługę Blogger.

Bread & Butter Berlin - ICH BIN EIN BERLINER

Z każdą kolejną edycją mój entuzjazm sukcesywnie spada. Zapewne przywykłem już do panującego tu klimatu i nic nie jest już w stanie zrobić na mnie większego wrażenia. Dodatkowo, w kuluarach mówi się, że formuła tej imprezy powoli się wyczerpuje i duża część marek poszukuje powiewu świeżości - na przykład na targach Premium (gdzieś w polskim interenecie "(około)modowym" ktoś nazywał tę imprezę mianem Fashion Week Berlin, ciekawe skąd to kreatywne pomieszanie faktów? ).


Pomijając jednak mój malkontenty wstęp, w dalszym ciągu uważam, że to bardzo interesujące miejsce na mapie przemysłu mody ulicznej. Zresztą wpadnijcie i przekonajcie się sami.
A tymczasem zapraszam do obejrzenia ciekawych, moim okiem, sylwetek, uchwyconych podczas B&B Berlin właśnie.



4 komentarze

  1. No i to się nazywa styl! Super zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna fotorelacja. Ciekawe stylizacje uchwycone Twoim okiem, konkretnie i na temat.

    OdpowiedzUsuń
  3. większość panów ma przyciasne marynarki - nie wygląda to dobrze. Granica między dobrze skrojona a przyciasna jest wątła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, granica jest wątła, ale nie mi ją ustanawiać.
      Osobiście uważam, że większość jest mocno dopasowana, kwestią sporną mogą pozostać 2 - 3 sylwetki.

      Usuń