Obsługiwane przez usługę Blogger.

Nieformalna marynarka na co dzień


Dzisiejszy zestaw to świetne rozwiązanie dla wszystkich tych, którzy szukają czegoś pomiędzy zestawami koordynowanymi, a bardziej nieformalnym ubiorem. W sam raz na miasto, uczelnię lub wszystkich miejsc pracy gdzie nie obowiązuje etykieta ubiory, czy też tam gdzie nie trzeba nosić widocznych skarpet - tak, na stopach mam skarpety niewidoczne.


Marynarkę zakupiłem ostatnio w Zarze za nieco ponad 80 zł. Na wieszaku wyglądała niepozornie do tego stopnia, że kilkanaście razy przeszedłem obok niej bez najmniejszego zainteresowania. Przypadek, a dokładniej ciekawość sprawiła, że przymierzyłem ją na chwilę i zostaliśmy ze sobą na dłużej. Otóż okazało się, że marynarka wykonana jest z mieszanki lnu z poliestrem oraz dodatkiem elastyny, a nie tak jak pierwotnie uważałem, z bawełnianej dzianiny przypominającej dres, co zasugerował mi jej melanżowy, szary kolor. Niestety poliester nie dodaje jej, delikatnie rzecz ujmując, splendoru, ale postanowiłem zaryzykować i sprawdzić jak marynarka ta będzie się zachowywać w codziennym, dosłownie i w przenośni, użytkowaniu.



Koszula wraz z krawatem została dobrana na zasadzie negatywu czyli nieco na bakier z zasadą o dopasowywaniu do siebie wzorów w różnej skali. Uważam jednak, że tutaj pasuje to całkiem przyzwoicie i nie kłóci się zarówno ze sobą jak i pozostałymi, dobranymi pod kolor krawata, elementami.



Od pasa w dół jest już zupełnie nieformalnie. Korespondujący z dodatkami ciemny, pozbawiony przetarć, denim spodni bardzo przyjemnie kontrastuje z jasnym beżem loafersów. Podobna kolorystyka pojawiła się również na utrzymanym w estetyce preppy, skórzano-parcianym pasku.




marynarka / jacket - ZARA
koszula / shirt - Primark
krawat / tie - Mexx
poszetka / pocket square - second hand
przypinka  / lapel pin - River Island
pasek / belt - H&M
dżinsy / jeans - Cheap Monday
mokasyny / loafers - CLAE

Brak komentarzy