Obsługiwane przez usługę Blogger.

Zamszowa kurtka + kamizelka


Okres przejściowy, to idealna pora na to by sprawdzić w praktyce rozwiązania, które nie specjalnie mają zastosowanie zimą lub latem. Dodając do tego fakt, że wciąż sprawdzam gdzie casual jest wciąż smart, a niekoniecznie clown, nie mogło zabraknąć zestawu, w którym rolę marynarki przejmie zupełnie inne okrycie.

Zamszowa kurtka, bo o niej mowa, zasiliła moją szafę w lutym, a trafiła do niej wprost z wyprzedaży w internetowym sklepie Zary. Podobnie zresztą jak szlafrokowy płaszcz z poprzedniego posta. W porównaniu z bardzo podobnym modelem z konkurencyjego Mango, zamsz w moim egzemplarzu wypada nieco gorzej i przy odrobinie złych chęci można doszukać się różnic w jakości poszczególnych kawałków skóry. Zresztą ma to swoje odzwierciedlenie w cenie regularnej, tj. Mango - ok. 750 zł vs. Zara - ok. 500 zł. Oczywiście przy cenie za jaką nabyłem swoją kurtkę, czyli około 40% ceny pierwotnej, nie mogę narzekać na jej jakość nie zahaczając jednocześnie o czepialstwo. W ogólnym rozrachunku zakup uważam za udany, a samą kurtkę, za ciekawą alternatywę dla moich innych okryć wierzchnich.  


To co, obok kurtki, stanowi potencjalną siłę tego połączenia, to kamizelka, która podnosi nieco formalność całości pozostawiając ją jednocześnie w obrębie codziennych, nieformalnych zestawień. Nie jest to zresztą moja pierwsza próba zestawienia kamizelki z okryciem innym niż marynarka. Do tej pory jednak najbardziej udana. A Wy co myślicie o takich połączeniach?


foto. Patiness

kurtka / jacket - Zara (podobna)
kamizelka / vest - second hand (podobne)
koszula / shirt - Mango (podobne)
spodnie / trousers - H&M
monki / monk boots - Zara (podobne)
okulary słoneczne / sunglasses - Bench (podobne)

Brak komentarzy