Obsługiwane przez usługę Blogger.

Bread&Butter Berlin - Connect

Dziś przyszedł czas na relację z ostatniej edycji międzynarodowych targów mody ulicznej Bread & Butter Berlin. O samym B&B wspominałem już tutaj oraz tutaj. Obie wzmianki pozbawione były jednak merytorycznej okrasy, a przynajmniej jej znamion. Dzisiaj nie zamierzam tego zmienić.


Impreza odbywa się cyklicznie od 2001 roku, początkowo w Kolonii, następnie w Berlinie, Barcelonie i obecnie, znów w Berlinie. Od kilku lat, usytuowana jest na terenie nieczynnego już lotniska Tempelhof.


Jak sami organizatorzy mówią "To nie są targi, to BBBestia" i dużo w tym prawdy. W tym miejscu polecam film dokumentalny o Bread & Butter, do obejrzenia po kliknięciu w poniższe zdjęcie / link:


To już trzecia edycja, na której miałem przyjemność gościć. Faktem jest, że żadna kolejna wizyta nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, jak ubiegłoroczna, letnia edycja, ale wiadomo, był to mój pierwszy raz. Niezależnie od tego, polecam odwiedzenie tego miejsca każdemu, kto chociaż w minimalnym stopniu związany jest z branżą modową, bez względu na to, czy jako projektant, producent, dystrybutor, sprzedawca, fotograf czy też pasjonat. Warto. Swoją drogą obowiązkowa zsyłka na B&B osób odpowiedzialnych za showroom na łódzkim Fashion Weeku + organizatorów poznańskich "targów mody".


Dość oczywistym jest fakt, że skoncentrowałem się na interesujących mnie aspektach, tj. szeroko pojętej modzie męskiej. Damski punkt widzenia już wkrótce na blogu Patiness.blogspot.com.


I na koniec garść interesujących sylwetek: