Obsługiwane przez usługę Blogger.

Jezioro

Jak już część z Was mogła zauważyć, wprowadziłem w sferze wizualnej bloga pewne zmiany, nad kolejnymi wciąż się zastanawiam. Mam nadzieję, że to dopiero początek tychże, chociaż dla części Czytelników będzie to zapewne początek mojego końca. No cóż, Metallica też się skończyła i gra do dzisiaj, zobaczymy jak będzie ze mną...


Dzisiejszy zestaw jest jednym z najbardziej niezobowiązujących w historii tego miejsca, ale skutecznie poszerza spektrum moich blogowych działań. Ponadto jest bardzo wygodną propozycją na wakacyjny weekend za miastem. Odwieśmy więc marynarkę na wieszak i w drogę!


Całość, jak to się zazwyczaj ma w przypadku moich wakacyjnych zestawień, utrzymana jest w konwencji "marynistycznej". W tym przypadku przełamana dodatkowo malinowymi szortami, które świetnie korespondują z granatową bluzą okraszoną tęczowym melanżem oraz oliwkowymi espadrylami. Niezwykle wygodnie i niezwykle niezobowiązująco, czyt. jezioro - TAK, biuro - NIE ; ) 


Espadryle zakupiłem w Lidlu za 17 zł i muszę przyznać, że przechodziłem w nich cały weekend, niezwykła wygoda i zero przepoconych stóp. Polecam! (Jedyny ich minus to trwałość, zwłaszcza jeśli idzie o kontakt z szorstkim podłożem, ale w końcu to obuwie typowo letnio-plażowe... no i ta cena ; ) )


Torba, to kolejny vintydzowy wynalazek z najgłębszych zakamarków szaf / piwnic czy też innych strychów, wciąż jednak aktualna formą i bardzo poręczna jeśli idzie o tego typu "wypady".


Na koniec perełka z Tesco (F&F) - granatowa (navy) bluza w tęczowy melanż, koszt 35 zł. Prosta, klasyczna forma wykończona ładnymi sznurkami kaptura oraz prążkowanymi łatami na rękawach ...no i ten materiał. Bardzo się polubiliśmy ; )



szorty / shorts - h&m
bluza / hoodie - f&f
espadryle / espadrilles - lidl
torba / bag - vintage